środa, 18 września 2013

Jakieś badyle ;-)

500 wejść pękło! Z tej okazji... pnące się ramiona bliżej nieokreślonej rośliny w ultra klasycznych kolorach czerni i bieli, na soczysto czerwonej hybrydzie MOLLON PRO nr 18 FIERY ;-)


A co z moim tłuszczorem? W poniedziałek ruszyłam swoje 4 litery i obróciłam do pracy i z powrotem na noziętach.. noo, jakieś 14 km w sumie :) ALE kumpela z pracy miała urodziny, były Wz-tki, toasty... no i... no -.- Wczoraj zwątpiłam w siebie, bo znów się złamałam i skusiłam swoją gębusie na rureczki z kremem. Wieczorem znów zryw w dobrym kierunku - dobieram dietę! Czekam na spis produktów i przepisów. Piątek - dzień ostateczny! Za pierwsze -2kg idę do fryzjera ;-) jest motywacja? A jak! :)

Pozdrawiam :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz